
Niechętnie rozmawiał z dziennikarzami. - Dajcie mi parę dni czasu, porozmawiamy spokojnie na konferencji prasowej - prosił.
Kiedy spytaliśmy go, czy nie ma zbyt małego doświadczenia, żeby kierować regionem, odpowiedział: - Byłem wiceprezesem Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Jaworznie, który służy kilkudziesięciu tysiącom osób. Udało mi się ten zakład wyprowadzić znad skraju bankructwa. Dziś przynosi zyski. Mam więc doświadczenie w zarządzaniu.
- To najlepszy kandydat spośród wszystkich naszych radnych, którzy zasiadają w sejmiku. Jestem pewien, że Śmigielski sprawdzi się na stanowisku i że zarząd województwa będzie sprawnie działał - zachwala wybór Tomasz Tomczykiewicz, szef śląskiej PO.
Jednym z powodów odwołania poprzedniego marszałka - Janusza Moszyńskiego - był jego konflikt z władzami PO. - Nie obawia się Pan, że będzie marszałkiem sterowanym przez PO "z tylnego siedzenia"? - spytaliśmy Śmigielskiego.
- Nie odczuwam żadnych nacisków. Startowałem jednak z listy PO i jestem zobowiązany realizować program tej partii - odpowiedział.
Tomczykiewicz również zapewnia, że żadnych nacisków nie będzie: - Będę szczęśliwy, jeśli już nie będę musiał w ogóle zajmować się tym, co się dzieje w sejmiku. To poprzedni marszałek wymuszał, by się nim zajmować. Teraz jestem już pewien, że nasz program będzie realizowany, że wreszcie uda się wybrać kompetentnych prezesów firm podległych marszałkowi i członków rad nadzorczych tych zakładów.
Sejmik wybrał także zarząd województwa. Zgodnie z przewidywaniami miejsce w nim zachował wicemarszałek Marian Ormaniec z PSL-u. Drugim wicemarszałkiem został Zbyszek Zaborowski, szef SLD na Śląsku. Jego kandydatura była zaskoczeniem dla części radnych PO, którzy woleli widzieć na tym stanowisku radnego LiD-u Mariana Jarosza, członka zarządu w minionej kadencji. Ale PO, która bez głosów radnych LiD-u nie miała szans na odwołanie Moszyńskiego, ostatecznie go poparła.
Nowymi członkami zarządu zostali Mariusz Kleszczewski z PO i Piotr Spyra (w trakcie głosowania jeszcze w Prawicy Rzeczypospolitej), który jeszcze niedawno należał do PiS-u. - To nie jest koalicja naszych marzeń. Problemem tej kadencji jest jednak to, że PO i PiS-owi nie udało się stworzyć stabilnej większości - przyznaje Spyra. - Ale już niedługo zobaczymy, czy tak wiele nas różni.
Bogusław Śmigielski został nowym marszałkiem województwa. Platformie Obywatelskiej udało się stworzyć koalicję z Sojuszem Lewicy Demokratycznej i Polskim Stronnictwem Ludowym
Podczas sobotniej sesji sejmiku na Śmigielskiego głosowało 30 radnych, jeden był przeciw, 11 wstrzymało się. Nowy marszałek, wyraźnie zestresowany, wygłosił krótkie przemówienie. Zapewnił, że najważniejszymi sprawami będą dla niego m.in. tworzenie aglomeracji śląskiej, dobre wykorzystanie unijnych dotacji, przyspieszenie remontów dróg, dokończenie modernizacji Stadionu Śląskiego, tak by można tu rozgrywać mecze Euro 2012, promocja regionu oraz inwestycje w Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku.
Tymczasem jeszcze w sobotę władze PR-u usunęły Spyrę z partii. Jej szef Marek Jurek na swoim blogu napisał, że upoważnił Spyrę do rozmów o nowej większości w sejmiku, ale "bez komunistów - koledzy po cichu zrobili dokładnie odwrotnie".
- Dla mnie jest to wyjątkowo przykre, bo Piotra znałem od zawsze jako człowieka dobrych intencji. Może i teraz intencje miał dobre, może winę w znacznym stopniu ponoszą ci, którzy go do tej koalicji zachęcili. Ale przekroczyli najoczywistszą zasadę naszej polityki - dodał Jurek.
Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice