 Marek Chojnacki: - Jestem zadowolony z postawy testowanych piłkarzy, teraz wszystko w rękach właścicieli i prezesa. Ja się przede wszystkim cieszę, że udało nam się dzisiaj pozyskać Folca. Jeżeli chodzi o Łytwyniuka, to skoro menadżer uznał, że nie będzie pasował do Zagłębia, to jest jego prawo. Nikt nie będzie go zmuszał na siłę do gry w naszej drużynie. Zawodnik pewnie bardzo tego chciał, ale jak to zwykle bywa decydujący głos mają nie piłkarze, ale menadżerowie i to jest problem polskiej piłki.
- Gierki sparingowe są po to, by przyjrzeć się piłkarzom i znaleźć dla nich odpowiednią pozycję. Nie wiadomo co się może w lidze zdarzyć, są kontuzje, kartki, trzeba szukać alternatywy. Na dzień dzisiejszy mamy dwóch nominalnych defensywnych pomocników: Skórskiego i Madeja. Stąd sprawdzanie na tej pozycji Wojtka Białka, ale będziemy jeszcze próbować Mielca i Zioło. Mamy takie założenia, że pierwsze 22 minuty gramy w jednym systemie, drugie w innym. Jestem zadowolony, bo zespół robi postępy. To trudny okres, bo gdybyśmy dzisiaj grali z równorzędnym przeciwnikiem, to podejrzewam, że moglibyśmy srogo przegrać, ale też pod tym kątem dobieraliśmy rywali.
http://zaglebie.sosnowiec.pl
|